Ciemna strona mocy

Eminem zniknął z mediów kilka lat temu i było o nim cicho przez dłuższy czas. Hiphopujący „białas” na swojej nowej płycie uchylił rąbka tajemnicy i jeśli traktować jego teksty choć w części autobiograficznie, zaliczył wiele imprez, kobiet, a przede wszystkim chyba odwyków.

Jeśli chodzi o podkłady muzyczne w takt których Eminem uzewnętrznia swoje mroczne myśli, jest dość klasycznie. Nie ma przeładowania brzmień, nie ma tandety, jest naturalnie – klasyczne niskie uderzenia bębna ozdobione loopami w postaci chórków, dęciaków lub smyczków. Ale przecież w tej muzyce nie chodzi tyle o dźwięki, co o przekaz tekstowy, a tego jest sporo, choć zauważyć można pewien powtarzający się schemat.

Tematyka utworów na „Relapse” oscyluje wokół narkotyków, źle prowadzących się kobiet, facetów bezlitośnie je wykorzystujących, morderstw i innych nikczemnych uczynków popełnianych przez „zwykłych” ludzi. Eminem opowiada o niezliczonych imprezach, po których budził się w towarzystwie nieznajomych kobiet, o prześladujących go cały czas pigułkach (zdjęcie na okładce płyty jest stworzone z setek kolorowych tabletek) i alkoholu, o zabawie w życie, która zamienia się w koszmar. Brzmi to dość przygnębiająco i takie właśnie jest. A im dalej słuchamy tym robi się ciemniej. „My Mom” opowiada o ćpunie, który stał się tym, kim jest ze względu na nadużywającą matkę, a „Same Song and Dance” o gwałcicielu.

Charakterystyczne i niepokojące jest to, że Shady prowadzi narrację w pierwszej osobie, tak jakby utożsamiał się z całym plugastwem przez siebie opisywanym. Wersy przesycone są licznymi nazwiskami słynnych ludzi, do których odnosi się autor. A odnosi się głównie w sposób negatywny. Nie oszczędził nawet Christophera Reeve (zmarłego przed kilku laty odtwórcy roli Supermana, który ostatnie lata swojego życia spędził na wózku inwalidzkim sparaliżowany wskutek nieszczęśliwego wypadku), niby z premedytacją koncentrując na sobie niechęć i nienawiść, którą tekst zapewne wywołał. Czyżby miał to być sposób na wielki powrót – zrobić z siebie bezwzględnego cynika i szydercę, który nienawidzi wszystkich, łącznie z sobą samym? Niestety dla odbiorcy europejskiego wiele odniesień popkulturowych nie będzie miało sensu, bo i skąd np. każdy Polak ma wiedzieć co to jest Captain Crunch, Teddy Ruxpin, OnStar czy Hello Kitten? Ale nie można tego uznać za wadę, po prostu każdy kraj ma swój hip-hop (osobiście, choć nie jestem fanem amerykańskiej pseudokultury, uważam hip-hop zza oceanu za sto tysięcy milionów razy lepszy niż wystękiwane przez polskich łysoli w czapeczkach smutów o szarej rzeczywistości śląskich osiedli lub o smaku trawki palonej z ziomami na imprezach).

Podsumowując, pan Mathers wyłonił się z mroków niepamięci z niezłą płytą, która fanom tego rodzaju muzyki na pewno się spodoba. Ja sam nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem takiej muzyki, więc zapewne ta płyta nieprędko pojawi się ponownie w moim odtwarzaczu, ale porównując „Relapse” do tego, co obecnie zalewa rynek muzyki rozrywkowej, muszę przyznać, że jest to płyta, która, jeśli przykłada się wagę do tekstów, ma sens i nie jest głupkowatym powtarzaniem w kółko dwóch zdań o leżeniu w słońcu na plaży i oglądaniu fajnych lasek. I żeby nie było, że jestem rasistą, bo nie jestem, ale mam wrażenie, że amerykański biały hip-hop w porównaniu do czarnego posiada treść taką jak ekranizacja „Potopu” w porównaniu do
„Kickboxera 3”. Żeby nie być gołosłownym:
Eminem (sporo plugawego języka, sporo też „trudnych” słów i sprytne rymy):

Dre I'm down here under the ground pick me up
Broken tibias, fibias, yeah fix me up
Sixty sluts, all of them dying from asphyxia
After they sip piss through a Christopher Reeves sippy cup
Dixie cups, toxins, boxes of Oxy pads
Enough oxycontin to send a f*ckin ox to rehab

50 Cent (sporo plugawego języka):
It's the money that - makes shit get ugly
It's the money that - makes these hoes love me
It's the money that - makes niggas wanna slug me
man..I thought the money would make it all lovely


Adrian Bogacz
09.07.2009
Twój komentarz:
Ankieta
Czy jesteś za przywróceniem handlu w niedzielę?
| | | |