Dramat straconych nadziei - „Trzy siostry”

Przedstawienie „Trzech sióstr” Antoniego Czechowa w reżyserii Julii Wernio i wykonaniu aktorów Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie zaprezentowane w Tarnowie tylko momentami porywa publiczność. Opuszczałem tarnowski teatr z poczuciem niedosytu. Niewiele brakło, byśmy obejrzeli o wiele bardziej interesujący spektakl. Nie potrafię do końca określić, czego zabrakło – konsekwencji reżysera, dyscypliny aktorów?

"Trzy siostry", mimo że napisane przed ponad 100 laty nie chcą się zestarzeć. Antoni Czechow nie marnuje żadnej okazji, by udowodnić, że był wielkim pisarzem, mistrzowskim obserwatorem świata, wnikliwym badaczem ludzkich marzeń i rozczarowań. I dziś jest o czym myśleć, gdy ogląda się dramat straconych złudzeń, niezrealizowanych marzeń, zmarnowanych życiowych szans.
Bohaterowie „Trzech sióstr”, wszyscy chyba, są ludźmi w jakiś sposób przegranymi, którzy każdym słowem próbują siebie i innych oszukiwać, że wszystko w ich życiu jest w najlepszym porządku, a każdą myślą marzą o ucieczce z miejsca, w którym przyszło im przebywać nie z własnej woli, i wyjeździe do Moskwy – raju, w którym kiedyś żyli i do którego pragną powrócić.
O nieszczęśliwej miłości, małżeńskich i pozamałżeńskich trójkątach, chęci ucieczki i rozpoczęcia wszystkiego od nowa napisano tysiące stron, niewiele jednak napisano w tak wielkim stylu, jak uczynił to Antoni Czechow.
Tyle na temat tekstu i autora, warto jednak kilka zdań poświęcić i twórcom spektaklu. Przedstawienie Julii Wernio jest nierówne - momentami poruszające, chwilami, zwłaszcza w pierwszej części, nudne. Sądzę, że każdemu wychodzącemu z teatru widzowi pozostanie w pamięci jakaś interesująca scena, jakiś aktorski gest, słowo i... poczucie niedosytu. W częstochowskim spektaklu bohaterki i bohaterowie Czechowa momentami lądują w jakimś zupełnie innym świecie, nie bardzo wiadomo dlaczego. Nie bardzo także wiadomo z jakiej „bajki” trafiły na scenę te akurat dekoracje i kostiumy? Szkoda trochę tych nie do końca wykorzystanych teatralnych szans. Moglibyśmy i zapewne wolelibyśmy obejrzeć naprawdę piękny spektakl.
11.11.2008
Twój komentarz:
Ankieta
Jak spędzasz tegoroczny urlop?
| | | |