Wielki chaos Nowego Ładu

 Alarmują emeryci, nauczyciele, służby mundurowe, przedsiębiorcy. Dyrektorzy szpitali, placówek opiekuńczych i oświatowych z niedowierzaniem spoglądają na rachunki, księgowi załamują ręce, a samorządy gorączkowo zaczynają szukać oszczędności, choć już nie bardzo jest na czym oszczędzać. Nowy Ład zamiast ładu wprowadził potężny chaos, a to, w połączeniu z wszechobecną drożyzną i narastającą frustracją, nie wróży niczego dobrego.


– To, że po raz kolejny przeżywamy totalny chaos i bałagan, nie jest żadną nowością dla nikogo. Tym razem jest to bardzo przykre i dotkliwe, gdyż dotyka bezpośrednio kieszeni każdego z naszych obywateli – tak 5 stycznia rozpoczęła w Tarnowie konferencję prasową posłanka Urszula Augustyn. W spotkaniu z dziennikarzami wziął udział także prezydent Tarnowa Roman Ciepiela, a tematem była wszechobecna drożyzna i kolosalne podwyżki cen gazu i prądu. - Podwyżki, które oficjalnie zapowiedziane były jako 24 i 54 procent, odpowiednio na energię elektryczną i gaz, są po prostu mrzonką. Bo podwyżki realnie sięgają kilkuset procent –mówiła posłanka, podając przykłady, jak choćby ten, właściciela myjni samochodowej, który od października zanotował wzrost ceny za gaz o 700%, czy małego, zajmującego 180 metrów kwadratowych sklepu, gdzie cena za ogrzewanie  skoczyła z 1,5 tysiąca złotych miesięcznie na 12 tysięcy. Nie ma wątpliwości, że rachunki takiej wysokości dla wielu podmiotów są nie do udźwignięcia. Dlatego Koalicja Obywatelska złożyła w sejmie projekt ustawy, która ma ochronić przed takimi praktykami. Na razie każdego mieszkańca, bez względu na to, czy jest mieszkańcem spółdzielni mieszkaniowej, prywatnego budynku, czy wspólnoty mieszkaniowej.  – Ponieważ PiS jak zwykle pisał ustawę na kolanie, wprowadził ją szybko, w związku z tym staramy się naprawić ten błąd i wnieśliśmy pierwszą ustawę. Ale druga ustawa, która będzie wniesiona w najbliższych dniach, będzie dotyczyła większych odbiorców – instytucji, żłobków, przedszkoli, szpitali – mówi posłanka.

Głos zabrał także prezydent Roman Ciepiela, wskazując na dramatyczną sytuację, w jakiej w związku z Polskim Ładem znalazły się samorządy. – To nie jest nowy ład, to jest absolutny nieład. Po pierwsze samorządy straciły część dochodów ponieważ wpływy z PITów są mniejsze niż zakładano. W Tarnowie, w skali roku będzie to około 30 milionów mniej. Po drugie mamy intensywny wzrost cen nośników energii. Jesteśmy już po zakończonym przetargu na energię elektryczną, składając grupowe zamówienie wszystkich jednostek. Cena w tym roku wzrosła z 26 groszy za kilowatogodzinę do 56 groszy. Uwzględniliśmy to w naszym budżecie, ale kosztem innych wydatków. A teraz jeszcze dowiadujemy się, że to nie wszystko. Rosną tak lawinowo ceny gazu, że nie jesteśmy w stanie nadążyć za tymi podwyżkami. W Tarnowie gaz dostarczany jest do 66 obiektów – to szkoły, przedszkola, obiekty użyteczności publicznej. I o ile w lipcu cena wynosiła 16,5 groszy za kilowatogodzinę, o tyle w grudniu było to już 79 groszy. I jeżeli za ubiegły rok zapłacimy około 1,5 miliona złotych za gaz, w tym roku powinniśmy przygotować około 7,5 miliona. Ja muszę zadać pytanie – skąd my to mamy wziąć, panie ministrze finansów? Równocześnie prezydent przekazał jedną dobrą wiadomość, ale tylko dla mieszkańców pobierających ciepło  z MPEC – drożej nie będzie. Firma zrezygnowała na razie z używania gazu i powróciła do poczciwego węgla, od którego nota bene, powinniśmy raczej powoli odchodzić.

W trudnej sytuacji znalazły się szpitale. Dla wielu, wciąż i tak zadłużonych placówek, horrendalny wzrost opłat może okazać się gwoździem do trumny. I o tym także wspomniała posłanka Augustyn, odnosząc się przy okazji do słów posłanki Józefy Szczurek-Żelazko z PiS, wypowiedzianych w wywiadzie na antenie RDN Małopolska. – W wywiadzie dla jednej ze stacji pani poseł Szczurek-Żelazko powiedziała, że jeżeli szpitale mają kłopoty z opłatami za energię, to powinny inwestować w odnawialne źródła energii. No cóż, to jest tak naprawdę ponury żart, bo państwo sami wiecie w jakiej kondycji jest polska służba zdrowia. A nawet ci, którzy chcieliby, sygnalizują, że już od kilku lat ich wnioski do NFZ i Ministerstwa Zdrowia o dofinansowanie do termomodernizacji, żeby te koszty utrzymania szpitala były mniejsze, leżą schowane. Więc zrzucanie dzisiaj odpowiedzialności na zarządzających wspólnotami, na zarządzających szpitalami, jest po prostu w moim pojęciu bezczelnością i ponurym żartem.

 

 

 

 

 

 

05.01.2022
Twój komentarz:
Ankieta
Czy uważasz, że już pora na zniesienie obostrzeń związanych z pandemią?
| | | |