Gmina Zakliczyn przyjmie repatriantów

 Rada Miejska w Zakliczynie podjęła uchwałę o sprowadzeniu jednej z polskich rodzin z Kazachstanu. Repatrianci mają przyjechać do Charzewic w bieżącym roku. Samorząd zobowiązał się do zapewnienia warunków do osiedlenia się na okres nie krótszy niż dwa lata.

 

Gmina Zakliczyn jeszcze w tym roku sprowadzi i przyjmie na swoim terenie potomków polskich zesłańców z terenu byłego ZSRR w ramach repatriacji. Uchwałę w tej sprawie jednogłośnie przyjęła Rada Miejska w Zakliczynie na sesji w dniu 25 stycznia.

W uchwale czytamy, że: wyraża się zamiar zaproszenia do osiedlenia w Gminie Zakliczyn - w ramach repatriacji - na stałe, rodziny polskiego pochodzenia, potomków polskich zesłańców z terenu byłego ZSRR.

Samorząd zobowiązał się do zapewnienia rodzinie repatriantów warunków do osiedlenia się na okres nie krótszy niż dwa lata, poprzez zapewnienie lokalu mieszkalnego (na podstawie umowy najmu) oraz zapewnienie źródeł utrzymania w formie pomocy w realizacji zawodowej lub wsparcia socjalnego w zakresie świadczeń z pomocy społecznej.

Według wstępnych ustaleń rodzina potomków polskich zesłańców zakwaterowana ma zostać w byłym domu nauczyciela obok Szkoły Podstawowej w Charzewicach. Mieszkanie wkrótce ma zostać wyremontowane, a pieniądze na ten cel, około 170 tysięcy złotych, gmina otrzymać ma od wojewody.

Jeszcze nie ma wytypowanej konkretnej rodziny, która osiedli się w Charzewicach. Dawid Chrobak, Burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn ma wkrótce rozmawiać na ten temat z Aleksandrą Ślusarek, prezesem Związku Repatriantów RP.

- Osobom, których przodkowie na początku lata czterdziestych minionego stulecia zostali zesłani w głąb byłego ZSRR winni jesteśmy przywrócić ojczyznę. Ci ludzie chcieli wracać do Polski, nie mieli jednak warunków i możliwości – mówi Dawid Chrobak. - Mówią po polsku, dobrze znają polską historię i literaturę, tęsknią za ojczystym krajem, którego władze wreszcie nie odwracają się do nich plecami.

Szacuje się, że w samym tylko Kazachstanie około 35 tys. osób deklaruje polskie pochodzenie, a na repatriacje oczekuje wciąż ponad dwa tysiące osób.

05.02.2018
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |