Wygrana w Mielcu

 W drugiej kolejce PGNiG Superlidze na parkiecie w Mielcu zmierzyły się Stal Mielec i Grupa Azoty Tarnów. Po ciekawym widowisku z kompletu punktów cieszyli się tarnowianie, wygrywając 29:30.

 

Na parkiecie w Mielcu ciekawe widowisko stworzyły w 2. kolejce PGNiG Superlidze Stal Mielec i Grupa Azoty Tarnów. Przed meczem trudno było wskazać faworyta. Oba zespoły nie pozwalały rywalowi na osiągniecie większej, niż dwubramkowej przewagi. Po pięciu minutach gry Grupa Azoty prowadziła ze Stalą Mielec 4:3. Nie bez znaczenia była tu dwuminutowa kara, którą bardzo szybko otrzymał rozgrywający Ramon Oliveira. Stal znów zaczęła grać w pełnym składzie, „dwójkę” za atak na twarz przeciwnika otrzymał także Hubert Kornacki.

W 10 minucie trener Dawid Nilsson zdecydował się na wzięcie pierwszego czasu, a do bramki wskoczył Krystian Witkowski, który spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych. Mielczanie nadal jednak byli nieskuteczni. W 12 minucie swojej okazji nie wykorzystał Łukasz Janyst i tarnowianie prowadzili już 4:8, po kapitalnym rzucie z drugiej linii Tokudy.

W 14 minucie coś wreszcie zaczęło się zmieniać w grze gospodarzy. Trafili dwa rzuty z rzędu, a bramkarza Stali zaliczył pierwszą udaną interwencję. To sprawiło, że przewaga SPR Tarnów zmalała do dwóch trafień. W tym momencie Patrik Lijestrand postanowił wziąć czas.

W pewnym momencie mielczanie zaczęli grać podwyższoną obroną, co przyniosło dwa razy skutek. Raz na rzecz Oliveiry piłkę stracił Tokuda, a raz znakomicie rzut ze skrzydła wybronił Krystian Witkowski. To jednak wciąż było za mało do doprowadzenia do remisu. Goście byli skuteczni w obronie i cały czas utrzymywali jedno, dwu, lub trzybramkowe prowadzenie.

Remis przyszedł w 28 minucie, po golu Miljana Ivanovicia. Chwilę później mielczanie już prowadzili, po trafieniu Wołyncewa.

Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem, bo tuż przed końcem udaną akcję przeprowadzili goście.
Na początku drugiej połowy zawodnicy zaprezentowali sporą gamę błędów – były faule w ataku, były i błędy kroków. Dobrymi interwencjami popisywali się również bramkarze, którym dwukrotnie pomagały słupki i poprzeczki.

Po 37 minutach gry nastąpiło pierwsze, od ponad pół godziny, prowadzenie mielczan. Zdobyli je dzięki dwóm z rzędu bramkom doświadczonego Pawła Wilka. Wkrótce jednak wynik wyrównał Tokuda.

W kolejnych minutach kibice oglądali wyrównaną grę, przy minimalnym prowadzeniu zespołu z Tarnowa.

Na minutę przed końcem spotkania, ze skrzydła pomylił się Michał Chodara i przy wyniku remisowym piłkę mieli goście z Tarnowa, którzy na 30 sekund przed końcem wyszli na prowadzenie. Mielczanom, choć mieli szansę, nie udało się już wyrównać. Decydujący rzut zmarnował Mijlan Ivanović.

 

SPR Stal Mielec – Grupa Azoty SPR Tarnów 29:30 (17:17)

Grupa Azoty: Liljestrand, Małecki, Ciochoń - Tokuda 8, Majewski 1, Wojdan 1, Sanek, Kowalik 3, Wajda 2, Dadej 4, Kużdeba 1, Pedryc 1, Kniaziew 5, Mrozowicz 2, Yoshida 2

14.09.2020
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |