W autobusach bezpiecznie

 W czerwcu tarnowskie MPK jako jedna z pierwszych firm w Polsce, zamontowało w autobusach automatyczne dozowniki płynu dezynfekcyjnego, pojazdy są na bieżąco odkażane, a dzięki kasownikom umożliwiającym płatność zbliżeniową kartą płatniczą, transmisja wirusa jest jeszcze bardziej ograniczona. Jak zapewnia prezes MPK, miejskie autobusy są bezpieczne, a pasażerowie zdyscyplinowani.


Jerzy Wiatr, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Tarnowie, jest zdania, że miejskie autobusy są całkiem bezpiecznym środkiem transportu, pasażerowie są dość zdyscyplinowani, a podjęte przez MPK różne działania owo bezpieczeństwo zwiększają. W połowie marca, wraz z przejściem szkół na naukę zdalną, drastycznie spadła liczba pasażerów w autobusach komunikacji miejskiej w Tarnowie. Powodem tego spadku był nie tylko lockdown, ale również obawa przed przebywaniem w większych skupiskach ludzkich w zamkniętych przestrzeniach. Autobusy zaczęły się zapełniać powoli późną wiosną i latem, ale nawet po rozpoczęciu nowego roku szkolnego liczba pasażerów nie wróciła do stanu sprzed początku pandemii. Ostatnio, w związku z zaliczeniem Tarnowa do tzw. strefy czerwonej i przejściu szkół średnich na naukę zdalną, w autobusach znacząco ubyło uczniów. Ci, którzy wciąż korzystają z komunikacji miejskiej, mogą być spokojni. - Znacząco poprawiła się sytuacja związana z obowiązkiem noszenia maseczek w autobusach – podkreśla Jerzy Wiatr. – Dwa razy dziennie dostaję raporty na ten temat, bo sprawdzamy przez zdalny podgląd losowych 20 autobusów, jak wygląda noszenie maseczek przez pasażerów w czasie szczytu porannego o godzinie 7.00 i w czasie szczytu popołudniowego o godzinie 14.00. O ile jeszcze w czerwcu zdarzały się w autobusie dwie-trzy osoby bez maseczek, to w kolejnych miesiącach było ich coraz mniej lub wcale, a po 10 października w większości raportów widnieje „0”.

Prezes dodaje, że wszystkie autobusy są odpowiednio oznakowane, co kilka minut są odtwarzane komunikaty ostrzegawcze, osoby, które nie noszą maseczek są również ostrzegane przez kierowców. W pierwszych tygodniach pandemii zdarzyło się kilka razy zatrzymywanie autobusów i wzywanie do opornych pasażerów policji lub straży miejskiej. – Obecnie nie notujemy takich przypadków, ale odbywają się w autobusach cykliczne kontrole policji – podkreśla Jerzy Wiatr. – Jeżeli przyjrzymy się doniesieniom medialnym to zobaczymy, iż w innych miastach jest znacznie gorzej.
W czerwcu MPK jako jedna z pierwszych firm w Polsce, zamontowało w autobusach automatyczne dozowniki płynu dezynfekcyjnego. - Zdają egzamin, są chętnie używane przez pasażerów: w czerwcu dopełnialiśmy je co dwa tygodnie, a obecnie co dwa-trzy dni – mówi prezes.
Wszystkie autobusy są codziennie dezynfekowane silnymi środkami, środki takie dodawane są też do płynów do mycia podłogi w autobusach oraz prac porządkowych we wszystkich budynkach firmy. Kierowcy mają dla siebie silne środki dezynfekujące oraz rękawiczki pokryte antywirusowymi związkami srebra. Mają też strefy bezpieczeństwa oddzielone od pasażerów. Nie sprzedają biletów. Od marca w firmie codziennie rano wszystkim pracownikom sprawdzana jest temperatura, pracownicy unikają chodzenia na wesela i inne duże imprezy, a po wzięciu udziału w takiej imprezie ustalono, iż pracownik bierze tydzień urlopu w ramach „autokwarantanny”.
- Do zmniejszenia w jakimś stopniu transmisji wirusów służą też działające we wszystkich autobusach od 1 września kasowniki umożliwiające opłacenie przejazdu zbliżeniową kartą płatniczą lub smartfonem - podkreśla prezes Wiatr. – Pasażerowie nie muszą kupować biletów w kiosku ani u kierowcy.
Fot. Paweł Topolski

19.10.2020
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |