Trzech mężczyzn i kobieta, czyli Kopciuszek po tarnowsku.

„To historia wszystkim znana
Dawno już jest opisana
Pozmieniamy to i owo
Opowiemy wam na nowo...”
I faktycznie, bajka o Kopciuszku znana jest wszystkim od lat, a inscenizacje na teatralnych deskach trudno byłoby zliczyć. Kolejną, w reżyserii Ewy Marcinkówny przygotował tarnowski teatr i sądząc po reakcji bardzo młodej widowni, inscenizacja to udana.


Tarnowski teatr przygotował dla najmłodszych widzów bajkę o Kopciuszku, od lat lubianą i oglądaną chętnie przez kolejne pokolenia. Któż z nas nie zna historii pięknej, biednej dziewczyny gnębionej przez złą macochę i jej wredne córeczki? Trudno się dziwić, że ta wzruszająca i z morałem historia, co rusz trafia na sceniczne deski.
W tarnowskiej inscenizacji uderza przede wszystkim niezwykła prostota spektaklu. Oto trzech zwariowanych narratorów opowiadając historię złej macochy, jej córek-brzydulek i biednego Kopciuszka, bawi się nie tylko ze sobą, ale przede wszystkim z małymi widzami, a żart sceniczny szczególnie lubiany przez dzieci, towarzyszy spektaklowi niemal bez przerwy. Przedstawienie rozpoczyna się piosenką i piosenki towarzyszą mu do samego końca. Tarnowski „Kopciuszek” jest bardzo oszczędny zarówno w scenografii jak i w obsadzie, gra zaledwie czwórka aktorów – trzech mężczyzn i kobieta. Dzieci stają się więc świadkami koniecznych, ale i zamierzonych transformacji aktorskich, bo przecież w bajce pojawia się i macocha z córkami i książę i herold i ochmistrz i wróżka. Ale, jak zaznaczyli aktorzy na samym początki spektaklu - „w teatrze wyobraźnia to najważniejsza rzecz”. Trzeba więc uruchomić wyobraźnię, ale okazuje się, że wcale nie jest to takie trudne zwłaszcza, że w niezwykle plastyczny sposób pomagają w tym sami aktorzy,. Co prawda zdarzają się oporni widzowie i w momencie gdy na scenie w prawie całkowitych ciemnościach następowały tajemnicze czynności zmieniające Kopciuszka w piękną nieznajomą, z widowni rozległo się pełne oburzenia: „on ma latarkę i świeci mi po oczach”...
Niewątpliwą zaletą przedstawienia jest szybka akcja, która nie pozwala dzieciakom się nudzić. Zwalnia ona nieco w drugiej części spektaklu, ale wtedy wiadomo już, że wszystko zmierza do szczęśliwego końca. Spektakl nie jest ani długi ani krótki, ot taki w sam raz dla niecierpliwej przecież widowni.
W rolę poszczególnych postaci z dużym powodzeniem i bardzo sprawnie wcielają się: Rober Żurek - narrator, macocha, wróżka, Przemysław Sejmicki – narrator, Kasieńka, herold, Bartosz Tryboń – narrator, Haneczka, książę ochmistrz. Rolę tytułową z wdziękiem i delikatnością prezentuje Anna Lenczewska.
31.01.2010
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |