Bardzo sympatyczny debiut

Spektaklem „Ildefonsiada, czyli niech żyje mistrz” tarnowski teatr zainaugurował „Scenę młodych”. Inauguracja wypadła bardzo sympatycznie, a przedstawienie złożone z wierszy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego polecić można nie tylko widzom młodym. Dwóch adeptów sztuki teatralnej – Piotr Gładysz i Piotr Komorowski, pod okiem profesjonalistów, wszystkim zapewnić mogą kilkadziesiąt minut dobrej zabawy.

Przedstawienie to skromne. Dwóch wykonawców, dwa krzesła, dwie gazety, para butów - wszystko. Nie należy jednak pozwolić zwieść się pozorom. Inauguracja „Sceny młodych” na deskach tarnowskiego teatru wypadła co najmniej udanie. O tym, że teksty Gałczyńskiego, mimo upływu kilku dziesięcioleci od ich napisania nadal bawią i brzmią aktualnie, generalnie wiadomo. To jednak, że potrafią przy ich pomocy rozmawiać z publicznością współcześni licealiści, wcale nie wydawało się takie oczywiste.
Piotr Gładysz i Grzegorz Komorowski recytują, tańczą, stepują, śpiewają i robią wrażenie, że nie męczą się przy tym, realizując polecenia pani reżyser, ale dobrze bawią „swoim” teatrem. Kiedy potrzeba, potrafią być w swojej interpretacji Gałczyńskiego nie tylko zabawni, ale i poruszający, a to już bonus, którego zasiadając na widowni, najmniej spodziewałem się po tarnowskich adeptach aktorskiej sztuki.
Kiedy zaprasza się widzów do teatru na godzinę lub dwie, zabierając ich czas, dobrze jest się później z tego na scenie wytłumaczyć. Twórcy przedstawienia „Ildefonsiada, czyli niech żyje mistrz”, w moim przekonaniu wytłumaczyli się z kilkudziesięciu minut, które wykroili publiczności z życiorysu. Nie wiem, jak podzielić zasługi pomiędzy poszczególnych autorów. Zapewne dużą ich część przypisać trzeba autorce adaptacji i reżyserce, Małgorzacie Krzysicy, która najpierw powstrzymała się od pokusy, by opowiedzieć o mistrzu wszystko w jednym, i zafundować nam trzy godziny „żywego teatru”, a później od tego, by za wszelką cenę wykreować z licealistów magistrów sztuki.
Nie wiem jak Państwo, ale ja, po tym, co obejrzałem, z zainteresowaniem oczekiwał będę na kolejne propozycje „Sceny młodych”. Równie ciekaw jestem, co pokażą w przyszłości Piotr Gładysz i Grzegorz Komorowski.
22.02.2010
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |