Ci rycerze w tych kolorowych strojach. Czyli o odtwarzaniu dawnych wieków (1)

Kiedy podczas różnych uroczystości na ulicach większych miast pojawiają się korowody poprzebieranych w stroje historyczne rycerzy czy innych cudaków, razem z nimi pojawiają się wtedy jednocześnie pytania: Skąd oni czerpią wiedzę na temat wyglądu naszych przodków? Dlaczego tak a nie inaczej? Czy oni są normalni? Rąbka tajemnicy uchyli jeden z przedstawicieli takich grup, dowódca Tarnowskiego Bractwa Rycerskiego Gladii Amici Sławomir Bator.

Co to jest rekonstrukcja historyczna i odtwarzanie kultury materialnej?

Jedno z rodzajów źródeł ikonograficznych - rzeźby przedstawiające typowy ubiór męski i żeński trzynastego wieku. Warto zwrócic uwagę na szczegóły takie jak typ miecza, pas z  metalowymi nabijkami, kształt tarczy,  nakrycie głowy itp. oraz porównać je z innymi podanymi źródłami i rekonstrukcjami.
Jedno z rodzajów źródeł ikonograficznych - rzeźby przedstawiające typowy ubiór męski i żeński trzynastego wieku. Warto zwrócic uwagę na szczegóły takie jak typ miecza, pas z metalowymi nabijkami, kształt tarczy, nakrycie głowy itp. oraz porównać je z innymi podanymi źródłami i rekonstrukcjami.

Jeszcze kilka lat temu zupełnie wystarczyło założyć cokolwiek na siebie, co kojarzyło się z średniowieczem, np. na koszulę z bawełny narzucało się kolczugę wykonaną z drutu nierdzewnego (żeby się nie przejmować w razie deszczu) i trzymając w jednej ręce wykuty z resora potwornie ciężki miecz (innych wówczas nie było) a w drugiej jakąś tarczę okutą taśmami z metalu lub całą z metalu (też z wygody - żeby się dłużej trzymała) wychodziło się do nieporadnej walki z drugim takim okazem w butach typu traper lub glany owiniętymi jakimiś szmatami i. już było się wielkim rycerzem. Niektóre grupy do tej pory lansują tego typu średniowiecze.

Dziś hasła rekonstrukcji historycznej na dobre wkradły się - na szczęście- w szeregi co ambitniejszych grup historycznych i powoli jej reguły znajdują sobie poczesne miejsce w świecie miłośników żywą historią.

Jedno z rodzajów źródeł ikonograficznych - rzeźby przedstawiające typowy ubiór męski i żeński trzynastego wieku. Warto zwrócic uwagę na szczegóły takie jak typ miecza, pas z metalowymi nabijkami, kształt tarczy, nakrycie głowy itp. oraz porównać je z innymi podanymi źródłami i rekonstrukcjami.

Czym w ogóle jest rekonstrukcja historyczna i na czym ona polega? Trudno jest określić ją jednym zdaniem. Rekonstrukcja historyczna bowiem jest nie raz wypadkową wielu lat badań i poszukiwań polegających na analizowaniu treści przeróżnych opracowań, czy zabytków i próbach odtworzenia na podstawie niekompletnych danych czegoś całościowego, czego w naszym czasie już dawno nie ma w formie materialnej. Często tworzy się coś tylko na podstawie opisu albo godzinami konsultuje się z rzemieślnikiem na temat wyglądu i funkcji danego przedmiotu.

Dla przykładu w kwestii ubiorów należy najpierw określić, które dziesięciolecie danego stulecia nas interesuje, np. okolice połowy XIII wieku, a potem należy przystąpić do poszukiwań wzmianek na ten temat w trzech rodzajach źródeł: pisanych, ikonograficznych oraz archeologicznych. Te same informacje porównuje się ze sobą, koreluje pomiędzy rodzajami źródeł i dopiero po ustaleniu wspólnych mianowników można przystąpić do wykonania np. męskiego cotte, czyli typowego ubioru spodniego tego okresu.

Inny rodzaj źródła ikonograficznego, miniatura: strój kobiecy z poł. XIII w. obowiązujący w większości krajów europejskich.

Nie będę się rozwodził nad tym, że przed próbą wykonania szaty należy doskonale umieć już rozróżniać cechy i mocne strony oraz słabości i braki danych grup źródeł, obiektywnie oceniać ich wiarygodność a całą swoją wiedzę oprzeć jeszcze na współczesnych naukowych opracowaniach. Wówczas dopiero mamy ogólny obraz danego przedmiotu. W drugim etapie należy wiedzieć z jakiego rodzaju materiału należy go wykonać aby był zbliżony do popularnych w średniowieczu tkanin np. wełnianych lub lnianych i umieć jeszcze utrafić dobrze w obowiązującą kolorystykę - czyli możliwości technologiczne w kwestii farbowania w średniowieczu. Jak widać na przykładzie jednego zaledwie przedmiotu - praca nad jego zrekonstruowaniem to sporo czasu, dużo wysiłku i ogromna satysfakcja na końcu - gdy wreszcie uda się według naukowych prawideł odtworzyć daną rzecz w obiektywnie historyczny sposób. A gdzie jeszcze reszta garderoby? A gdzie dodatki? Paski, sakwy, sakiewki, nabijki metalowe na skórzanych częściach stroju lub oporządzenia, ozdoby, biżuteria, broń, elementy zbroi, buty, elementy oporządzenia obozowego, namioty, podstawowe naczynia, bo przecież to też powinno odpowiadać wzorom z danej epoki, nawet meble (rycerz nie powinien siedzieć na snopku słomy, prawda? ) itd. itd. itd.?

To samo źródło - stroje męskie, poł. XIII w.

Oczywiście w dużych grupach istnieje takie zjawisko jak praca zespołowa, a starsi powinni chętnie udzielać wskazówek niedoświadczonym adeptom odtwórstwa historycznego - przynajmniej na początku. Dlatego - jeśli chodzi o podstawowe elementy stroju i kultury materialnej, nowicjusze najczęściej otrzymują gotowe wytyczne, a potem już z czasem po zapoznaniu się z regułami i zasadami tego hobby - sami próbują swoich sił jako przedstawiciele ludzi danej warstwy społecznej z wybranego okresu. Rozbudowują przy tym już istniejącą bazę wiedzy w danej grupie. Na początku rozpoczynają zabawę od kogoś uboższego niż rycerz. To wiąże się ze mniejszymi wydatkami, które wcale nie są takie małe - rękodzielnictwo kosztuje, zwłaszcza, jeśli samemu się czegoś nie potrafi wykonać. Wielu zaczyna od zwykłej posługi w najprostszym stroju i z czasem dokupują kolejne elementy pozwalające być np. zbrojnymi knechtami, włócznikami a z czasem - w pełni uzbrojonymi spieszonymi rycerzami.

Interpretacje rekonstrukcyjne sukni żeńskich dworskich z dodatkami (nakrycia głowy, paski, zapinki...) - poł. XIII w. na podstawie opisów i między innymi ww źródeł.

Jaki stąd wypływa wniosek? Bardzo prosty. Od jakiegoś czasu hobby zwane rycerstwem, albo przebieraniem się np. w powstańca styczniowego stało się w przeważającej części rozrywką intelektualną. Wszelkiego rodzaju walki, popisy, pokazy itp., zeszły na plan dalszy i są w rzeczywistości jedynie ukoronowaniem wysiłku zupełnie innego niż, który kojarzy nam się z dawnymi wojownikami. Oczywiście, jeżeli ktoś z takich szajbusów dysponuje jeszcze odrobiną czasu wolnego, to wykorzystuje go na różnego rodzaju treningi, nie tylko walki na miecze długie, w przypadku których można znaleźć szereg opracowań technik i taktyki, ale też na walkę z tarczą i mieczem jednoręcznym, włócznię, sztylety, zapasy, łucznictwo, taniec historyczny itp. Im więcej takich elementów ktoś sobie jest w stanie przyswoić - na tym większy szacunek zasługuje w tym środowisku.

 

Na końcu wypada poczytać coś o kulturze duchowej danego okresu, np. na ile zasady etosu rycerskiego i jego recepcja były posunięte na naszych ziemiach (w przypadku naszego Bractwa - w połowie XIII wieku), nauczyć się kilku interpretacji pieśni historycznych i można próbować "cofnąć się w czasie" podczas imprezy plenerowej pod namiotami, daleko od dobrodziejstw współczesnej cywilizacji i turystów. Podczas takich imprez jest się uczestnikiem działań militarnych lub po prostu próbuje się np. upiec chleb w glinianym piecu rozpalając ogień krzesiwem.

 

Oczywiście niektórzy ciągle jeszcze lubią jeździć na turnieje rycerskie pełne rozrywek dla spragnionych sławy "rycerzy" dostarczających rozrywki turystom i plebejuszom. A przy tym atmosfera ruin zamkowych stwarza swoisty i również niepowtarzalny klimat.

 

Bez znajomości podstawowych uwarunkowań społecznych, kulturalnych , politycznych, handlowo ekonomicznych oraz geograficznych danego okresu - można jedynie pobawić się w żenującą próbę odtwarzania, ale nie odtwarzać nawet w umowny sposób choćby wycinka historii. A na taki właśnie - umowny jesteśmy i tak skazani z wielu różnych przyczyn, np.- z powodu fragmentarycznej wiedzy o przeszłości i skąpym informacjom, których dostarczają źródła.

 

Pod żadnym pozorem nie wolno tworzyć własnych teorii na dany temat..odtwórca robi tylko to co bez wątpliwości było, a nie to co mogłoby być! Można bowiem wówczas wpaść w pułapkę nadinterpretacji i tworzyć potworki, jak w serialu o Filipie Pięknym niedawno wyświetlanym w polskiej TV ( Królowie przeklęci ). Należy też pamiętać, że grupy bawiące się w historię zaczęły to robić na świecie dawno temu, wiele grup i osób w Polsce też korzysta z ich doświadczenia - a z kolei turniej czy impreza historyczna to dobra okazja do rozmowy, lub przynajmniej poznania takich ludzi.

 

Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do słuszności przedstawień ikonograficznych to.trzeba pamiętać, że takowe malował człowiek właśnie tych czasów, które chcemy naśladować,...a więc..to on jest autorytetem a nie my.Jeśli czegoś nie rozumiemy, albo coś nam nie pasuje, to nie dlatego że "rysunek jest głupi"...choć może się tak zdarzyć, (ale raczej bym na to nie stawiał -prawdopodobieństwo jest znikome), tylko dlatego, że nie rozumiemy uproszczenia artysty/rysownika/miniaturzysty i musimy szukać gdzie indziej.lub kogoś mądrzejszego od nas zapytać.

 

Satysfakcja jest gwarantowana tylko dla najbardziej wytrwałych i cierpliwych oraz . potrafiących oszczędzać.

Powyższy tekst jest przeredagowaną wersją art.

Próba mądrego odtwarzania kultury materialnej

- fragmenty z forum Małopolskiej Unii Rycerskiej

06.04.2011
Twój komentarz:
Ankieta
Czy popierasz projekt dwukadencyjności władzy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w samorządach lokalnych
| | | |