Blaski i cienie słońca

Ciemne zabarwienie skóry nadal jest oznaką aktywności, urody i zamożności. Taki stereotyp pokutuje powszechnie, mimo wyraźnych sygnałów lekarzy specjalistów dermatologów i onkologów: nie zawsze opalenizna jest bezpieczna!

Nie ma wątpliwości, że słońce ma korzystny wpływ na organizm: wytwarza witaminę D3, poprawia przemianę materii, w pewnym zakresie oddziałuje pozytywnie na naskórek i białka strukturalne. Jest jednak i druga - ciemna strona słońca, o czym wystawiając skórę na działanie promieni słonecznych należy pamiętać. A, że według zapowiedzi meteorologów tegoroczna jesień przypominać ma temperaturami i natężeniem promieni słonecznych środek najcieplejszego lata, przygotujmy siebie i naszą skórę na tą anomalię.

Gdy mechanizm zawodzi
Podkreśla się obecnie wyraźnie, że pomimo pewnych naturalnych mechanizmów ochronnych, natężenie promieniowania jest tak duże - z racji istnienia dziury ozonowej - że mechanizmy te najzwyczajniej zawodzą. Dzieje się tak, ponieważ dany przez naturę zespół mechanizmów ochronnych zużywa się wskutek każdej reakcji po nasłonecznieniu powodującej rumień lub oparzenie, czyli wiążącej się z uszkodzeniami skóry.
I to właśnie słońce, a dokładnie promieniowanie UV, jest odpowiedzialne za występowanie chorób skóry związanych z nadwrażliwością na światło słoneczne, nowotworów skóry, a także przedwczesnego starzenia się.

Groźne i niegroźne
Zmiany skórne związane z nadwrażliwością na światło słoneczne są często wielopostaciowe, dotyczą miejsc odsłoniętych. Są to rumienie, grudki lub pęcherzyki, czasem bąble pokrzywkowe. Przebiegają ostro. Niekiedy zmiany spowodowane przez słońce mogą mieć charakter przewlekły.
Z raków skóry, których powstawanie łączy się z ekspozycją na słońce należy wymienić raka podstawnokomórkowego. Są to niezapalne guzki umiejscowione na twarzy otoczone perełkowatym wałem. Raki te wykazują miejscową złośliwość ale wymagają leczenia.

Światło słoneczne przyczynia się też do rozwoju najbardziej złośliwego nowotworu skóry zwanego czerniakiem powstającego najczęściej ze znamion barwnikowych. Uważa się, że okresowa, na przykład podczas urlopu, ekspozycja na światło słoneczne zwiększa ryzyko rozwoju czerniaka, zarówno w obrębie znamion barwinkowych jak i w skórze zdrowej. Można z dużą ostrożnością podkreślić, że osoby które opalają się łatwo, poddane przewlekłej ekspozycji na słońce (np. praca na słońcu) mają mniejsze ryzyko powstania czerniaka.
Słońce przyspiesza też proces starzenia się skory. Skóra poddana zbyt intensywnie działaniu promieni UV staje się chropowata, ma rozszerzone naczynia krwionośne, więcej zmarszczek i plam barwnikowych. Staje się mniej sprężysta na skutek zaniku włókien kolagenowych.

Jak chronić skórę?
W świetle obecnej wiedzy ochrona skóry przed słońcem staje się bardzo istotna. Wskazane jest używanie kosmetyków ochronnych zawierających filtry UVA i UVB. Dostępne są we wszystkich aptekach i sklepach z kosmetykami. Smaruje się zarówno twarz, jak i ciało. Obecnie dostępne są kosmetyki (kremy i żele) wodoodporne, które utrzymują się na skórze po kąpielach i pomimo pocenia.
Po nasłonecznieniu należy stosować natłuszczanie, korzystając z kremów regenerujących i nawilżających. Ale przede wszystkim korzystajmy ze słońca z umiarem i w sposób kontrolowany, a jeżeli będą nas niepokoić powstające po nasłonecznieniu zmiany skórne zwróćmy się o poradę do lekarza.

Doktor nauk medycznych Anna SZCZEKLIK - FRANEK
Specjalista dermatologii i wenerologii

 

Trzy ważne rady:
1.Pamiętajmy - znamię barwnikowe, które powiększa się, którego zabarwienie staje się ciemniejsze lub wokół tworzy się obwódka zapalna wymaga obserwacji
2.W pierwszych dniach kontaktu ze słońcem stosuje się kosmetyki z wysokim filtrem
3.Zaleca się rezygnację ze słońca w godzinach: 11.00 - 15.00

 

06.04.2011
Twój komentarz:
Ankieta
| | | |