Elżbieta Drużbacka (około 1698 – 1765)

Można ją uznać za pierwszą poetkę staropolską, choć krytycy literatury nie zostawiali  na jej twórczości suchej nitki, oceniając ją jako bezwartościowe wierszoklectwo. Nie wiadomo jak wyglądała. Wiadomo natomiast, że wybrała Tarnów jako ostateczny cel swej tułaczki po szlacheckim wielkim świecie.

 

Większość danych biograficznych dotyczących Elżbiety Drużbackiej znana jest jedynie z pisanych przez nią licznych listów. Urodziła się w szlacheckiej rodzinie Kowalskich, zamieszkałych prawdopodobnie w Wielkopolsce.

Poezje Drużbackiej, zwanej Staropolską Muzą lub Sarmacką Safo, cieszyły się uznaniem za jej życia. Jej wiersze w rękopiśmiennych odpisach szeroko krążyły po dworkach i pałacach Rzeczypospolitej czasów saskich. Później została zapomniana. Dziewiętnastowieczni krytycy literatury nie byli dla niej łaskawi. Utwory sarmackiej poetki nie pasowały gustom romantyków ani pozytywistów. W ubiegłym stuleciu Julian Krzyżanowski chłodno i surowo ocenił  je jako bezwartościowe wierszoklectwo.

Tymczasem Elżbietę Drużbacką można uznać za pierwszą i najwybitniejszą poetkę staropolską.

Nie wiadomo, jak naprawdę wyglądała. Nie zachował żaden portret namalowany za jej życia.Urodziła się, prawdopodobnie w Wielkopolsce, w ostatnich latach XVII wieku. Pochodziła ze szlacheckiej rodziny Kowalskich. W Sieniawie poznała i poślubiła Kazimierza Drużbackiego, skarbnika ziemi żydaczowskiej. Młodzi nie posiadali własności ziemskich, Kazimierz był zmuszony dzierżawić majątki. Przez długi czas małżonkowie mieszkali w Rzemieniu nad Wisłoką, we  wsi dzierżawionej od Sanguszków. Około 1740 roku Elżbieta owdowiała, wkrótce zmarła też Anna - jedna z jej dwóch córek. Zawsze kiepską finansową kondycję Drużbackiej pogorszyła śmierć męża. Aby nie wpaść w nędzę, Elżbieta imała się różnych zajęć -  gospodarowała w zaprzyjaźnionych dworach, handlowała winem, zarobkowo pisała okolicznościowe wiersze i panegiryki. W 1760 roku rodzinę poetki dosięgła epidemia ospy. Elżbieta przeżyła, ale śmiertelna choroba zabrała jej jedyną już córkę i pięcioro wnucząt.

Utrata bliskich, trudna sytuacja materialna i prawdopodobnie zdrowotna spowodowały, że wycofała się z czynnego życia. Około 1755 roku poetka wybrała Tarnów jako ostateczny cel swej tułaczki po szlacheckim wielkim świecie.

Jak dokładnie doszło do wyboru Tarnowa na miejsce zamieszkania w latach starości, nie sposób dziś wyjaśnić. Decyzja miała na pewno związek z bliską znajomością, jaka łączyła Elżbietę z Barbarą Sanguszkową. Fundatorka tarnowskiego klasztoru bernardynek znana była z pobożności oraz serca czułego na potrzeby ubogich. Było ponadto regułą tamtego czasu, iż zasobne rody łożyły na cele dobroczynne i utrzymywały niejednokrotnie spora liczbę krewnych, czy nawet osób spoza kręgu rodziny, które nie były w stanie poradzić sobie samodzielnie. Być może to właśnie owa nić przyjaźni, wytworzona przez kilka lat spotkań i korespondencji, przyciągnęła Drużbacką do Tarnowa. W liście do Barbary Sanguszkowej pisała: Jaśnie Oświecona Mościowa Xiężno y Dobrodziko moya. Wczoraj powróciłam tu z Tarnowa, dokąd umyślnie jeździłam dla oglądania gniazdka mego, które mi łaskawość J. O. W. X. Mości Dobrodzika zesłała a jak miło y spokojnie będzie odpoczywała pod cieniem skrzydeł Protektorki moyey...

Drużbacka postanowiła osiąść na stałe w tarnowskim klasztorze sióstr Bernardynek, wstępując do III Zakonu Reguły św. Franciszka. Dobre relacje Drużbackiej z Sanguszkami pomogły sprawie budowy kościoła dla tarnowskich sióstr. Świątynię ufundował książę i marszałek wielki litewski Paweł Karol Sanguszko herbu Pogoń Litewska, pierwszy właściciel Tarnowa z rodu Sanguszków.

Elżbieta Drużbacka zmarła 14 marca 1765 roku w wieku prawdopodobnie sześćdziesięciu siedmiu lat, w dziesięć lat od przybycia do grodu Sanguszków. Data śmierci najwybitniejszej poetki późnego polskiego baroku i wczesnego oświecenia jest jedną z nielicznych w jej życiorysie, co do których nie ma wątpliwości.

Nie ma żadnego dowodu na to, by Elżbieta Drużbacka została pochowana na cmentarzy przyklasztornym, ale ta wersja wydaje się być najbardziej prawdopodobna i oczywista. Cmentarz znajdował się mniej więcej pomiędzy dzisiejszym kościołem pobernardyńskim a murami miejskimi i ciągnął w kierunku obecnej ulicy Szerokiej i Bernardyńskiej. W nieco ponad sto lat po śmierci Drużbackiej, na mocy edyktu zaborczego władcy, cesarza Józefa II, wszelkie cmentarze przykościelne miały być zniesione. Podobny los spotkał również i ten cmentarz, a koleje dziejów w znaczący sposób przekształciły dawne zabudowania klasztorne, zamazując ich pierwotny układ.

W 1906 roku Tarnów, jako pierwsze miasto, uczcił pamięć Elżbiety Drużbackiej, nazywając jedną z ulic jej imieniem.

 

 

 

 

07.03.2021
Twój komentarz:
Ankieta
Czy uważasz, że osoby zaszczepione powinny mieć więcej przywilejów w korzystaniu z miejsc publicznych niż osoby niezaszczepione?
| | | |